poniedziałek, 30 stycznia 2017

Gwara Śląska #2


Poznej Ślonsko Godka
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Przyszedł czas na kolejny wpis ze słówkami z gwary śląskiej. Seria świąteczna bardzo Wam się spodobała, znajdziecie ją TUTAJ. Gwara śląska nie jest taka banalna jak się wydaję. Posiada wiele słów ' dziwnych ' w kontekście języka polskiego. Wiele osób odwiedzając Górny Śląsk słysząc gwarę nie potrafi kompletnie nic zrozumieć. Trudno 'ogarnąć' hanysa. Dlatego dzisiaj przyszedł czas na kolejny post z serii PŚG.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
 ▲anwajong - oblewanie nowego mieszkania,
 ▲ beblać - mówić od rzeczy,
 ▲ bery - bajki,
 ▲ binda - bandaż,
 ▲ biglować - prasować,
 ▲ bożyduda - organista,
 ▲ cufal - przypadek,
 ▲ faronić - przeklinać
 ▲ fifrok - brudas
 ▲ kamrat - kolega,
 ▲ kara - taczka,
 ▲ klachać - plotkować,
 ▲ kindermydla - opiekunka do dziecka,
 ▲ małowiela - prawie,
 ▲ mamlok- usta,
 ▲ mazok - beksa,
 ▲ pieśniczka - piosenka,
 ▲ szcziga - czarownica,
 ▲ wichlyrz - kombinator.
Jakie słowo Wam się najbardziej podoba?
Zachęcam do obserwacji bloga, nie pożałujesz ♥

środa, 25 stycznia 2017

Dziadek i Babcia, pomocnicze dusze.


Od dziecka rodzice wpajali mi, że nie ma nic ważniejszego od rodziny. Jako mały szkrab zawsze co tydzień chodziłam do dziadków. W sobotę odwiedzałam babcię ze strony taty Krystynę, dziadka niestety nie poznałam zmarł przed moimi narodzinami. W niedzielę za to odwiedzałam babcię Pelagię i dziadka Janka ze strony mamy. Przyznam się szczerze i tak zostało mi do tej pory. Szczególnie teraz kiedy doskonale rozumiem, że w każdej chwili może ich najzwyczajniej na świecie zabraknąć. 
Ktoś może pomyśleć, że jestem zdziwaczała. Gdy jest dzień dziadka idąc na cmentarz stawiam pod krzyżem znicz za dziadka którego nie znam. Od zawsze ubolewam nad tym, że niestety nie było dane mi go poznać. Dwa lata temu odeszła ode mnie babcia Pela. Mimo, że babcia chorowała śmierć była niespodziewana ponieważ nastąpił wylew. Nigdy nie zapomnę dnia kiedy wróciłam do domu w piątek. Zmęczona drugą klasą liceum, na pytanie gdzie jest mama usłyszałam poszła szukać babci. Od tamtej pory część mojego serca rozpadła się na kawałeczki.  Żyją we mnie wspomnienia, które na całe szczęście nikt nie może mi odebrać. Jestem podobna do babci. Obie energiczne i impulsywne. Nigdy nie zapomnę jak pojechaliśmy do mojego brata na przysięgę do Warszawy. Babcia ( łakoma kobieta ) chciała iść do sklepu lecz za wiele czasu nie mieliśmy więc poszliśmy coś zjeść. Babcia jedząc powiedziała ' wiecie co ja skoczę do toalety '  minęło 15 minut. Nagle patrzymy babcia wraca z całą reklamówką wędlin.
Czysta ona. Na same wspomnienia aż mi się łezka w oku kręci. Zawsze gdy chorowałam babcia Pela od razu dzwoniła pytając jak się mam. Nawet pamiętam jak powiedziała mojej mamie by mnie zwolniła na jakiś czas ze szkoły po wycinanym pieprzyku, gdzie rana była dość duża i bolesna. Z tą babcią mam zdecydowanie najwięcej śmiesznych wspomnień ponieważ była najbardziej rozrywkowa. Mój dziadek uczył mnie rysować był w tym świetny, do tej pory jak o tym myślę to go podziwiam. Druga babcia często pilnowała mnie jak byłam mała. Pamiętam jak zawsze jej śpiewałam. Uwaga, uwaga Edytę Górniak to nie ja byłam Ewą. Za to moja siostra śpiewała Ich Troje, była ich wielką fanką. Babcia Krysia zawsze popychała mnie w stronę śpiewu.
Dziadek i babcia? osoby, które zawsze znajdą czas dla wnuka. Kochają rozpieszczać, częstować dobrociami. Które często ze wzruszeniem patrzą na nasze sukcesu a gdy upadamy wspierają jak rodzice. Oni po prostu są ' drugimi rodzicami '. 

Gdy się jest dzieckiem nie docenia się aniołów, których mamy przy sobie. Kiedy przychodzi czas dorastania wszystko w głowie układa nam się w całość. Jestem na takim etapie gdzie muszę pomagać babci ponieważ już ledwo chodzi. Wiecie co na nic się nie skarżę bo wiem, że w każdej sekundzie może po prostu zniknąć i pozostaną tylko kolejne wspomnienia.


" Miej serce i patrzaj w serce " - Adam Mickiewicz.
Adam Mickiewicz w jednym zdaniu zawarł sentencję, którą dziadkowie przykazywali mi od małego. Jeśli Ty nie masz serca dla innych to tym bardziej inni nie będą mieli go dla Ciebie. 
Nieś pomoc bo na świecie jest setki ludzi, którzy na tą pomoc czekają. Miej serce gdy Twoi bliscy cierpią, pomóż im nie unosząc się dumą. Jeśli możesz pomóc to pomagaj. 
" Rodzina tu zaczyna się życie a miłość nigdy nie kończy..." 

Zachęcam Was do skorzystania z Kodów Rabatowych - Wyjątkowy Prezent.
Od serwisu rabble, więcej o stronie KLIK 


niedziela, 22 stycznia 2017

Męska kobieta? feministka.


Feministka
W dzisiejszym świecie kobiety uznawane za niepotrzebne. Nie bójmy się tego stwierdzić. Mężczyźni, którzy słysząc słowo feministka wybuchają falą śmiechu. Kobiety, które słysząc feministka w myślach zastanawiają się o co tak właściwie chodzi. Przecież we współczesnym świecie jest dobrze. W naszych realiach jesteśmy wolnymi kobietami. Możemy twardo stąpać po ziemi, wspinać się po szczeblach kariery. Nikt nam niczego nie narzuca. Same decydujemy o swoim życiu. Wolność, wolność i jeszcze raz wolność.
Okazuje się, że mało która osoba z płci pięknej pamięta jak to kiedyś było. Ponoć w szkołach na historii nauczyciele przekazywali uczniom tą wiedzę. A może po prostu nie nazywali rzeczy po imieniu? 
Dawno, dawno temu kobiety nie miały prawa praktycznie do niczego. O edukacji mogły pomarzyć, szczególnie o tej wyższej. Były uzależnione od mężczyzny. Nie miały żadnego prawa głosu. Nie mogły same o sobie decydować. Życie kobiety żyjącej sto lat temu?zniewolenie.
Gdyby nie ruch feministyczny to prawdopodobnie żyły byśmy dokładnie tak samo jak nasze przodkinie. Nie było by Prawa Kobiet. Możemy być wdzięczne założycielką za to co zmieniły w świecie, za siłę i wytrwałość.
Jednakże nie jestem feministką. Dostrzegam jednak fakty. Na początku postu użyłam zdania, że w XXI wieku feministki są nie potrzebne. Kobiety są szanowane i mogą się realizować. Dlatego kompletnie nie zgadzam się z ich założeniami. Uważam, że pod względem zarobków kobiety wcale nie zarabiają gorzej od mężczyzn. Nie popieram aborcji i innych postanowień do których dążą współczesne feministki
Nie zależnie od tego w jakiej grupie się znajdujemy Za czy Przeciw powinniśmy dostrzegać fakty. 

Jesteście feministkami?
Jakie jest Wasze zdanie na temat feministek w dzisiejszym świecie?


" Wiedzę buduje się z faktów, jak dom z kamienia ale zbiór faktów nie jest wiedzą, jak stos kamieni nie jest domem " - Henri Poincare

wtorek, 17 stycznia 2017

Kim jest Pandora???


W dzisiejszym poście chciałabym abyście choć w małym stopniu cokolwiek o mnie wiedzieli. Oprócz tego, że mój pseudonim artystyczny to Pandora i od niedawna mam nowego bloga.
▲ Mam na imię Dżesika. 
▲ Urodziłam się 7 czerwca 1997r.
▲ Posiadam drugie oraz trzecie imię. Maria Rita. 
▲ Mam najlepszego brata oraz siostrę na świecie.
▲ Pochodzę z bardzo wierzącej rodziny i nie wstydzę się tego.
▲ Jestem Animatorem.
▲ Oprócz rodziny mam przy sobie osoby, które są dla mnie równie ważne. Dwie przyjaciółki. 
▲ Naturalna szatynka, która często zmienia kolor włosów.
▲ Należę do osób, które kochają życie. 
▲ Uwielbiam się uśmiechać bez powodu. 100% optymistka, no dobra może w 99% :)

▲ Mój pierwszy blog założyłam pięć lat temu. Niestety z przyczyn włamania utraciłam go. Na szczęście rozpoczęłam wszystko od nowa. Pokochałam tego bloga. Dziękuję za każdą Waszą obserwację oraz piękne komentarze, które sprawiają, że tak dobrze czuję się z tą zmianą.
▲ Od najmłodych lat fascynowałam się fotografią oraz historią. 
▲ Także lubię śpiewać. Czy potrafię? to już pytanie do moich znajomych.
▲ Kocham pracę z dziećmi. Zarażają pozytywną energią, wiarą do działań.
▲ Nie lubię żałować czegoś co już za mną. Staram się z wszystkiego czerpać doświadczenie.
▲ Moim mini marzeniem jest zobaczyć Turcję oraz Hiszpanię.
▲ Nie potrafię sprecyzować rodzaju muzyki jakiej słucham ponieważ lubię w zasadzie każdy gatunek. Od popu po dobry metal. 
▲ Co do filmów to jestem wybredna. Uwielbiam filmy produkcji hinduskiej, boolywood ; kostiumowe, historyczne oraz różne romansidła połączone z komedią. 
▲ Wolę od filmów seriale, ciągnące się miesiącami. 
▲ Kompletna świruska na punkcie świeczek? tak to ja. Przyznaję się.

▲ Kocham ciepłe napoje, ziołowe herbaty must have.
▲ Kiedyś byłam wegetarianką, 7 lat.
▲ Lubię kupować kosmetyki.. za to nie znoszę kupować ciuchów. Wydaje mi się, że nigdy nic nie ma.
▲ Nie przepadam za językiem angielskim. Za to interesuje mnie język turecki, hiszpański, hindi.
▲ W szkole byłam typową humanistką, mimo wszelkich starań nie potrafiłam matematyki.
▲ Kocham oglądać wiadomości, debaty i denerwować się nad osobami rządzącymi Polską. 
▲ Wierze w sprawiedliwość, nie lubię sytuacji w których ktoś jest pokrzywdzony.
▲ Należę do grupy osób tolerancyjnych.
▲ Kocham kuchnię Polską.
▲ Uczę się gotować, o tak.

Kim są moi czytelnicy?
Proszę napiszcie w dwóch faktach co nie co o sobie :)
Zachęcam do obserwowania bloga.

piątek, 13 stycznia 2017

Pielęgnacja włosów zimą. | Rabble


Przesuszone, elektryzujące, puszące się włosy? to problem, który dotyka większość z nas w ten zimowy czas. Kiepskie warunki klimatyczne, suche powietrze na każdym kroku, odzież zimowa przyczyniają się do powstania po prostu niesfornych włosów.
Jak sobie z tym poradzić? mam na to kilka rad.

▲ Pierwszym ważnym krokiem do poprawienia kondycji naszych włosów jest ograniczenie stosowania prostownic, suszarek itp. Nie dość, że suche powietrze w domach i mroźne na zewnątrz  doprowadzają do przesuszeń co się z tym wiąże? szybsze łamanie włosów.
Serdecznie polecam olej kokosowy. Ma genialne nawilżenie a to jest najważniejsze w pielęgnacji na okres zimy. Zazwyczaj nakładam go na godzinę, zakładam czepek i robię dzienne obowiązki. Ewentualnie nakładam go na noc. Efekt nawilżenia widoczny gołym okiem.
Moje naturalnie włosy są kręcone dlatego nie przepadają za obciążeniem, nie stosuję masek do włosów. Za to moje 'kudły' zdecydowanie uwielbiają odżywki. Od listopada stosuję odżywkę bez spłukiwania,która przede wszystkim ułatwia rozczesywanie włosów. Regeneruje włosy i co za tym idzie zapobiega puszeniu oraz elektryzowaniu. Bogata w olejki przeciwdziała rozdwajaniu się końcówek. Ważnym etapem mojej pielęgnacji jest końcowy olejek, który stosuję wyłącznie na końce. W jego skład wchodzą : olejek z orzechów Makadamia, olejek jojoba oraz olejek z awokado. Dzięki tym składnikom włosy są nawilżone, miękkie oraz nabierają blasku.

Zdecydowanie w mojej pielęgnacji przeważają produkty z olejkami w składzie. Nasze włosy narażone są na każdym kroku na wysuszenie. Dlatego najlepiej stosować produkty, które jako główny cel mają dostarczyć nawilżenie. Od listopada również nie prostuję swoich włosów. Zdecydowanie mają dość suchości w powietrzu. Jednak wielkim plusem zimy jest fakt, że nie musimy tak często farbować włosów. W lato słońce niszczy nam kolor, włosy szybko płowieją. W okresie chłodnym kolor dobrze się utrzymuje. Co za tym idzie? aż tak często nie potrzebujemy odświeżać koloru, jedna rzecz miej, zdrowsze włosy. 
 Z pewnością nie raz, nie dwa mijałyście na ulicy dziewczynę, która w mróz chodzi po mieście, bez okrycia głowy załatwiając swoje sprawy. Możliwe.., że Wy również tak czasem robicie. Włosom szkodzi wysoka temperatura ale również niska. Mróz zamarza na włosach. Czego ostatnio sama byłam świadkiem. Jedna z pań stojąca obok mnie w kolejce na targu miała brązowe włosy, które zamieniały się w białe. Gdy mróz się rozmarza, odparowuje powoduje, że włosy stają się suche. Dlatego należy pamiętać o czapkach, szalikach.

Dzisiejszy post powstał przy współpracy z serwisem Rabble. Z pewnością wiele z Was nie zna tej strony. Większość osób uwielbia zakupy, a czy nie przyjemniej kupować rzeczy, produkty po niższej cenie? na stronie Rabble.pl  znajdziecie zniżki, rabaty. Zachęcam gorąco do skorzystania z rabatów do sklepu Sephora.
 Kody rabatowe Sephora. 


                Jakie są Wasze sposoby na zdrowe włosy zimą? koniecznie podzielcie się w komentarzach.

czwartek, 5 stycznia 2017

Komponując siebie #2


Przecież kobieta zmienną jest...
W moim życiu kieruję się szaleństwem, kreatywnością oraz odwagą. Nie przeszkadza mi kiedy wszyscy się na mnie patrzą z miną ' chore dziecko szczęścia '. Uważam, że życie jest za krótkie żeby być smutasem i ułożonym na 200%. Mimo mojego wieku jestem dojrzała ale jest jeden podstawowy fakt, którym się kieruję.
Dojrzałość nie kłóci się z radością.
Warto o tym pamiętać. 
Należę do osób, które kochają zmiany. Oczywiście te wewnętrzne ale i zewnętrzne. To, że dzisiaj mam brązowe włosy nie oznacza, że za miesiąc nie będę miała rudych. O tak! Jestem świrem na punkcie zmieniania kolorów na moich włosach. Przeszłam już przez wszystkie kolory bardziej standardowe. Od czerni, fioletów, czerwieni, złotawych, blondu. Czasem gdy mam gorszy czas, czuję się więźniem w otoczeniu po prostu idę coś zmienić. Ściąć włosy, przefarbować. Cokolwiek. Przez okres wakacji posiadałam ombre ( czekoladowo-blond ), znudziło mi się i zmieniłam na czerwień, jak się pewnie domyślacie po miesiącu zmieniłam na fiolet... a teraz? brąz. Wiele osób pyta się mnie czy nie jet mi żal moich włosów. W końcu nieustanne farbowanie niszczy włosy.  Szczerze mówiąc gdy stosuje się odpowiednią pielęgnację włosom nic nie grozi. Na dzień dzisiejszy moje włosy są w dobrej kondycji. I tak trzymać ♥

Czy Wy też lubicie zmiany? dajcie mi koniecznie znać w komentarzach.